Pan do wynajęcia

PDF Drukuj Email
Wpisany przez Olaf Czubla   
wtorek, 18 października 2011 10:12

„Córciu, a kiedy ty za mąż pójdziesz? A kiedy jakiego kawalera sobie znajdziesz?” - niejedna „późnodojrzewająca” panna ma po dziurki w nosie podobnych, ale zadawanych przecież w dobrej wierze pytań. Bliższej rodziny się nie oszuka, ale dalszą i znajomych... próbować można. Pomoże „pan do wynajęcia”.

 



Wynajem towarzysza (towarzyski) na jeden wieczór nie kojarzy się w polskiej kulturze zbyt dobrze. Zazwyczaj sprowadza się to przecież do jednego. Tymczasem usługi seksualne a usługi towarzyskie to w większości współczesnych wypadków kwestie w stu procentach odmienne. Ale uwaga na oszustwa. Zapanowała ostatnio moda na wynajem nie tyle pani, co pana – na przyjęcie, na spotkanie, na bankiet czy wesele. Za niewygórowaną opłatą „pan do wynajęcia” zgadza się towarzyszyć kobiecie podczas wieczoru czy nawet wyjazdu. Wchodzi on tym samym w nakreśloną rolę – udaje męża, niekiedy brata, czasem kochanka. Wszystko zależy od potrzeb zamawiającej – to ona ma decydujący głos w kwestii scenariusza do odegrania. Z pozoru wszystko może wyglądać bez zarzutu.

Ryzyko demaskacji


Im dalej w las, tym więcej drzew. Im więcej szczegółów, tym łatwiej o pomyłkę. Nawet jeśli kłamie się w pojedynkę, trzeba mocno uważać, by nie dać zapędzić się w kozi róg. Gorzej, kiedy kłamać muszą dwie osoby. I najlepiej byłoby, aby zachowały przy tym spójną wersję. Nawet standardowe pytanie „gdzie się poznaliście?” może przysporzyć wiele kłopotów, bo choć ogólna odpowiedź (w barze, w bibliotece, w izbie wytrzeźwień) jest zwykle przygotowana, to już o szczegółach (w jakim mieście?) mało kto pamięta. Improwizacje natomiast rzadko kiedy kończą się dobrze. Warto zatem zastanowić się, czy gra warta jest świeczki. Zwłaszcza że wynajem towarzysza niesie za sobą także większe ryzyko, nie tylko to związane z przypadkową demaskacją.

Usługi towarzysko-seksualne


Nie brakuje w sieci panów, którzy dość pokrętnie rozumieją oferowane przez siebie usługi. Czyhają oni na zdesperowane brakiem towarzystwa panie i próbują – na przykład – zmusić do zachowań o charakterze seksualnym. A przy tym oczekują jeszcze wynagrodzenia. Dlatego jeśli już decydujesz się na takowy „wynajem”, upewnij się najpierw, że korzystasz z usług profesjonalnej i uczciwej agencji. Pamiętaj, że szukasz aktora, nie męskiej prostytutki. Jego zadaniem jest oszukać twoją rodzinę i znajomych, a nie ciebie samą.


 


28/11/2010
article thumbnail

Wiadome jest to, że podjadanie miedzy posiłkami, [ ... ]



29/07/2011
article thumbnail

Semi Precious to nowa kolekcja popularnej na cały [ ... ]



22/12/2010
article thumbnail

Dłonie obrazują twoje życie oraz to jak dbasz o [ ... ]