Już niedługo wielu z nas zbierze się przy grobach zmarłych bliskich. Przemierzymy nierzadko całą Polskę wzdłuż i wszerz, a nierzadko morze i ocean. Wszystko to po to, aby uczcić pamięć o tych, którzy odeszli. Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to szczególne dni w roku. Czas wspomnień i pojednania w imię miłości do nieobecnych.
Â

Jednak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że coś, co zwykliśmy określać mianem Święta Zmarłych, w rzeczywistości nie istnieje. Nazwa ta - jakkolwiek dobrze oddająca polski charakter tych dni - miała tak naprawdę służyć rozgraniczeniu czci wobec zmarłych i Kościoła, z którym interes partyjny w żadnym razie nie miał po drodze. Określenie "Święto Zmarłych" w dalszym ciągu jest jednak powszechnie stosowane. I choć błędne, nie ma już swoistych negatywnych konotacji.
Â
Kalendarz na listopad
Oficjalnie jednak wypadałoby pamiętać, że pierwszy listopada (NIE pierwszy listopad!) to Wszystkich Świętych. Dzień poświęcony nie tyle wszystkim zmarłym, co świętym. Tym znanym i nieznanym. Dopiero drugi listopada jest Dniem Zadusznym. Wtedy też w zasadzie powinniśmy zbierać się na cmentarzach i modlić się za tych którzy odeszli, bo to ich dzień. Wszystkich, którzy - niezależnie od tego, jak ich życie wyglądało - pochowani zostali w wierze chrześcijańskiej.
Â
Cmentarne rewolucje
Koniec października to - co niezbyt zaskakujące - czas rewolucji cmentarnych. Nagle okazuje się wówczas, że można zadbać o porządek. Że przez cały rok nieodwiedzane groby, zarośnięte krzakami i pokryte butwiejącymi liśćmi, mogą zostać doprowadzone do stanu idealnego. Trwa to dwa dni, trzy, czasem tydzień. A wypadałoby o miejscach pochówku pamiętać nieco częściej i te kilka - kilkanaście razy do roku wybrać się na cmentarz. Zapalić świeczkę, odgarnąć liście, wytrzeć kurz czy przetrzeć płytę. Nie wymaga to wiele wysiłku. Z kolei szacunek dla zmarłych sugerowałby minimalnie więcej wysiłku niż tylko uiszczenie opłaty cmentarnej raz na dwadzieścia pięć lat.
Miło byłoby, aby chociaż jeden październik nie okazał się miesiącem dramatycznych porządków na cmentarzach. Nie z powodu zaniedbania, ale dlatego, że większość grobów w należytym stanie utrzymywana byłaby przez cały rok.
I jeszcze jedno - na tzw. marginesie. Warto we Wszystkich Świętych, po obowiązkowej mszy na cmentarzu, udać się nań raz jeszcze, w późnych godzinach wieczornych, kiedy wszystkie groby rozświetlone są drżącymi płomieniami lampek i zniczy. To wspaniały widok.