Oriflame Delicacy

PDF Drukuj Email
Wpisany przez Olaf Czubla   
wtorek, 22 listopada 2011 23:30

Teoretycznie rzecz biorąc, kawior lubią wszyscy. Wyrafinowany smak, nietypowy aromat... O tym, że jest słony i cierpki mało kto jednak pamięta. Albo mało kto w ogóle wie - wszyscy zafascynowani aurą bogactwa i luksusu uważają kawior za jego bezwzględny symbol. Gdyby jednak spróbowali kawiorem żywić się na przykład przez tydzień, bardzo szybko doszliby do wniosku, że udawanie bogatszych nie jest dla nich. I choć w żadnym wypadku nie przyznaliby się do tego, oddaliby wiele, by zamiast kawiorem żywić się, co jak co, ale przeważnie smacznymi, choć niezdrowymi fast foodami.

 


Kosmetycznym odpowiednikiem fast foodów są wyroby zarówno Avon, jak i Oriflame. Przygotowywane specjalnie tak, by odpowiadać jak najszerszemu gronu klientów. I kobietom, i mężczyznom. Preferującym i lekkie, i mocne kompozycje, kwiatowe i orientalne. Przyznać trzeba, że niekiedy strategia ta przynosi rezultaty w postaci naprawdę udanych... perfum. Rzadko jednak bywają chwalone. No bo jak to tak - stawiać Oriflame w jednym szeregu z Diorem, Armanim i Saint-Laurent? To przecież bezczelność, chamstwo i ignorancja za jednym zamachem!

 

Ignorancja artystyczna?


Do chamstwa i bezczelności Oriflame Delicacy daleko. Ignorancja z kolei to nienajgorsze określenie. Raz jeszcze szwedzkiej firmie udało się zmarnować doskonałe zamiary - kwiatowo-owocowa kompozycja (tak, kwiatowo-owocowa!) miała szansę być wreszcie oryginalna i unikalna. Wskazywały na to nuty - gruszki, czarnej porzeczki i różowego pieprzu w linii otwarcia, malin, truskawek i róży w sercu oraz wanilii, pralin i piżma w podstawie.

 

Czynnik Oriflame


Cały efekt został jednak zaprzepaszczony tzw. czynnikiem Oriflame. Nie od dzisiaj wiadomo bowiem, że im więcej razy przesłucha się daną piosenkę, tym bardziej jest się skłonnym do polubienia jej. Analogicznie jest z zapachami. Całkiem ciekawa kompozycja Oriflame Delicacy została zatem dopasowana do tego, co znamy już doskonale. Jest przez to łatwiejsza do zaakceptowania, podoba się naprawdę wielu, ale jednocześnie pozbawiono ją jakichkolwiek wartości artystycznych. I można się na fakt ten zżymać w nieskończoność, ale koniec końców przyznać trzeba, że mimo wszystko Oriflame Delicacy to propozycja ciekawa. Nawet mimo tandetnego do granic flakonu - kuli od połowy w górę imitować mającej kwiat róży.


 


09/11/2010
article thumbnail

Bóle pleców są najczęściej spowodowane przeci [ ... ]



23/07/2010
article thumbnail

Każdy z makijaży może być zamknięty poprzez t [ ... ]



23/07/2010
article thumbnail

Najczęściej zadawane pytanie przez większość  [ ... ]