Perfumy Zmierzch - Vampire's Love | recenzje | perfumy

Perfumy Zmierzch - Vampire's Love

PDF Drukuj Email
Wpisany przez Olaf Czubla   
wtorek, 22 listopada 2011 23:27

I... stało się! Zaledwie kilka dni temu do kin całego świata trafiła kolejna już ekranizacja infantylnych przygód wymalowanego wampira i jego ziemskiej wielbicielki, a już zdążono zacząć odcinanie kuponów od niebywałej popularności "Zmierzchu". Jedno trzeba przyznać - autorce powieści należy się medal uznania dla jej niebywałych umiejętności marketingowych. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć fenomen czegoś, czego nawet nie da się czytać?

 

 

 


To jednak nie czas ani nie miejsce na spory na temat rzekomej wartości książki. Można za to śmiało kręcić nosem na fakt, że w chwilę po książce pojawiły się perfumy. Dokładnie Vampire's Love, dzieło niemieckiej firmy Essence, która - notabene - nie ma wcale wielkiego doświadczenia w świecie perfum. Przeciwnie. Z której strony by nie patrzeć, podąża więc śladem Stephenie Meyer. Bierze się za coś, o czym nie ma najmniejszego pojęcia, po czym próbuje zarobić na tym fortunę. Nieszczęścia chodzą parami, może więc i perfumy odniosą sukces?

 

Mielizna artystyczna


Na szczęście niewiele na to wskazuje. Drzewno-kwiatowa kompozycja nie pozostawia najmniejszych złudzeń - nie była w ogóle istotna ani brana pod uwagę przy kreacji Vampire's Love! To tylko dodatek, którego - mimo starań specjalistów od marketingu - nie udało się obejść. Co jednak nie znaczy, że perfumy te nie będą się dobrze sprzedawać, wszak wraz z nimi na rynku ukazała się jeszcze cała kolekcja kosmetyków między innymi do makijażu. Wszystko po to, by biznes mógł się rozwijać.

 

Mamo, tato - kupcie!


Krótko mówiąc, nikt przy zdrowych zmysłach złamanego grosza nie poświęci na Essence Vampire's Love. Producent jednak w dalszym ciągu ma szansę na miliony zysku - popularność sagi Zmierzch, choć niewytłumaczalna, jest ogromna. I można się spokojnie założyć, że już teraz rzesze nastolatek na całym świecie wypłakują u swoich rodziców zakup "kropli wampirzej miłości". Rodzice z kolei prędzej czy później ustąpią. Nie dlatego, że przekonają się do wyrobu Essence. Dla świętego spokoju. To straszne, że na dzisiejszym rynku zupełnie nie liczą się już wartości artystyczne, a sprzedać można dosłownie wszystko pod warunkiem li tylko popularnej nazwy.


 


07/10/2011
article thumbnail

Oczy jak pięć zÅ‚otych, a do tego peÅ‚ne Å‚ez †[ ... ]



14/08/2010
article thumbnail

Urlop przeważnie kojarzy nam siÄ™ z bÅ‚ogim lenis [ ... ]



22/07/2011
article thumbnail

PrzeciÄ™tna mÅ‚oda kobieta nie wyobraża sobie bez [ ... ]