Nieprawdą jest, że wszyscy mężczyźni zdradzają. Co więcej, najczęściej zdradzają ci, których o zdradę w żaden sposób nie można by podejrzewać. Ci zaś, do których kobiety lgną każdego dnia, z reguły nie mają większych problemów z dochowaniem wierności.

Statystyczny atrakcyjny i przyzwyczajony do damskiego zainteresowania mężczyzna zdradza zdecydowanie rzadziej niż ten, dla którego kobieca uwaga jest czymś niezwykłym. Prawdą jest, że okazja czyni złodzieja, ale to właśnie tym nijakim i przeciętnym łatwiej okazją się zachłysnąć. Co nie oznacza wcale, że kobiety są zupełnie bez winy. Bardzo często doszukują się one winy tam, gdzie w rzeczywistości jej nie ma, co prowadzi do drastycznego pogorszenia relacji w związku. W obliczu problemu - z drugiej strony - reagują gwałtownie i rzadko w sposób przemyślany. Tragedia gotowa.
Na pomoc detektyw
Coraz więcej kobiet podejrzewających swojego mężczyznę o zdradę decyduje się na wynajęcie detektywa. Pana bądź panią, który - odpowiednio opłacony - podejmie się dostarczenia dowodów niewierności partnera. Tylko czy to właściwe rozwiązanie?
Mechanik tak długo szuka usterki w samochodzie, aż ją znajdzie i wyeliminuje zgłoszony problem. Podobnie bywa z detektywami - zdarza się, iż zapominają oni, za co tak naprawdę się im płaci. Drążą wówczas i nagabują, usilnie starając się za wszelką cenę wykryć problem. Naginają fakty, korzystając z tego, że zdesperowana klientka przygotowana jest na najgorsze. Jej zależy na tym, by detektyw nie znalazł nic, detektywowi - przeciwnie.
Amerykańska paranoja w polskich realiach
Tymczasem irracjonalny wydaje się sam pomysł uciekania się po taką pomoc. To nic innego jak kolejna amerykańska moda siłą przeszczepiona do polskich realiów. Częste późne powroty? Nieodebrane połączenia od nieznanego numeru? Podejrzane SMS-y? Owszem, można nabrać wątpliwości co do wierności partnera, ale to wciąż chyba jeszcze za wcześnie na najem detektywów. Zwłaszcza, że większość problemów można zawczasu zdusić w zarodku, natomiast angaż trzeciej strony w problem to nic innego, a problemu eskalacja.
Podejrzewasz zdradę? Nie umiesz wytłumaczyć niektórych faktów? Po prostu zapytaj! Być może Twoje obawy są zupełnie niepotrzebne, a mężczyzna - w stu procentach niewinny. Chyba nie chcesz dawać mu dowodów swojego "zaufania", płacąc komuś za śledzenie go?