Problemy z nadwagą - wbrew tak reklamowanemu dzisiaj zdrowemu stylowi życia - wciąż ma bardzo wiele osób. Co zastraszające, z otyłością zmaga się też coraz więcej dzieci, których rodzice nie dostrzegają zawczasu powodów do reakcji. Są jednak także i takie osoby, którym kilka dodatkowych kilogramów w zasadzie nie przeszkadza.

Prawda jest taka, że kobiety stroją się i dbają o siebie przede wszystkim - nomen omen - dla siebie. Nie po to, żeby podobać się mężczyznom, ale po to, by podobać się sobie. I - ewentualnie - wzbudzać zazdrość wśród koleżanek. Mało która pani również na co dzień poważnie myśli o dietach czy odchudzaniu. Dla nich idealna sylwetka to wymysł współczesnego marketingu. Rzecz, której nie warto poświęcać uwagi. A już na pewno nie kilku miesięcy intensywnych wysiłków i ćwiczeń w siłowni. Można w ten sposób wyjaśnić istny fenomen - swoiste "zrywy" mobilizacji na kilka tygodni przed balem, przed imprezą, przed świętami...
Sylwetka na zawołanie
Wszystkie te panie, które na co dzień ani myślą przejmować się rygorystycznymi zaleceniami dietetyka, raz czy dwa razy do roku zmieniają się w prawdziwe wzorce motywacji do pracy nad sobą. Niestety wysiłki przy odchudzaniu mają sens tylko wtedy, gdy są powtarzane regularnie. Cóż więc z tego, że na tydzień przed imprezą uda się być lżejszą o dwa kilogramy, skoro już w połowie imprezy waga wróci do stanu sprzed odchudzania?
Bielizna wyszczuplająca
Interesującą alternatywę stanowi bielizna wyszczuplająca - kolejna pochodna mody na perfekcyjne kształty kobiety. Pozwala ona błyskawicznie ukryć kilka niepotrzebnych kilogramów czy niedoskonałości figury tam i ówdzie. A co najważniejsze, nie wymaga w tym celu miesięcy przygotowań. Wystarczy ciasno związać gorset, by już po chwili mieścić się w sukience, która od dobrych już kilku lat czeka na "lepsze czasy". W najlepszych wypadkach za pomocą bielizny wyszczuplającej można się ponoć zmieścić w ubraniach rozmiar, a nawet dwa mniejszych niż właściwe!
Ryzyko
O ile bielizna wyszczuplająca sprawdzi się "od święta", o tyle nie powinna raczej być stosowana regularnie. Nie tędy droga do szczupłej sylwetki na dłuższą metę. Ryzyko jest zbyt duże - ciągły ucisk powoduje utrudnienia w krążeniu krwi, a także skrzywienia kręgosłupa czy zwiększone prawdopodobieństwo urazów.
Natura uczy, że nie można trwałych efektów uzyskać nietrwałymi metodami. Cóż... Bez pracy nie ma kołaczy. Bez diety - szczupłej sylwetki. Ciasny gorset to tylko namiastka.