Opryszczka? Cóż... zdarza się. Jednym częściej, innym rzadziej. Jeszcze innym wcale. Wydawałoby się niegroźna chwilowa przypadłość może jednak zakończyć się śmiercią cierpiącego. Nie ma powodów do zmartwień – zdarza się to w doprawdy niewielkiej liczbie wypadków.

Na początek warto natomiast odpowiedzieć sobie na pytanie, czym opryszczka w ogóle jest. Z medycznego punktu widzenia jest to konsekwencja zarażenia wirusem HHV, któremu nie udało się oprzeć niemal dziewięćdziesięciu procentom ludzkiej populacji. Czyni to wirusa tego bodaj najpowszechniejszym na świecie, zwłaszcza że raz nabywszy, pozostaje się jego nosicielem do końca życia.
Oznaki zakażenia wirusem HHV
Od czasu do czasu wirus ten uaktywnia się, czego fizycznym objawem jest opryszczka w rozumieniu tradycyjnym - „zimno” - mało elegancki wykwit w bezpośrednim otoczeniu warg bądź na nich samych. Wkrótce potem znika i opryszczce można zapomnieć. Aż do następnego jej pojawienia się, oczywiście. Zdarza się jednak, że opryszczka nie chce zniknąć bądź – co gorsza – przenosi się w okolice oka. Nie ma żartów – należy wówczas jak najszybciej udać się do lekarza, bowiem zignorowanie objawów doprowadzić może nawet do utraty wzroku! Gdyby tego było mało, pierwsze zakażenie wirusem może mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje i w skrajnych wypadkach prowadzić nawet do śmierci.
Śmierć przez zakażenie
By doszło do tak tragicznych skutków potrzebne są specjalne okoliczności jak zupełne zaniechanie leczenia, towarzyszące problemy skórne i – nierzadko – po prostu młody wiek zarażonego. Na szczęście jednak takowe sploty czynników występują w przyrodzie niezwykle rzadko i można mieć niemal pewność, że opryszczka nam nie grozi. To miła świadomość biorąc pod uwagę fakt, że z wirusem HSV nie da się walczyć. Organizm, w którego obrębie wirus się zagnieździ, pozostaje zarażony do samego końca, choć – oczywiście – jest to zauważalne jedynie wówczas, gdy wokół warg pojawiają się oznaki samej opryszczki.
Leczyć ją również nie bardzo jest jak – można, owszem, stosować maści przeciwwirusowe i podobne specyfiki, niemniej jednak wymaga to sporo zachodu, a nie gwarantuje skuteczności. Między Bogiem a prawdą, daleko temu do opłacalności – opryszczka tak czy inaczej zniknie już po dwóch, najwyżej trzech dniach w zależności od organizmu.